Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mechanizm Basowy
Autor Wiadomość
6frans6 

Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 10
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012   Mechanizm Basowy

Kupiłem ostatnimi czasy weltmeistra gigantilli 120. Jednak przycina mi sie
bas d podstawowe , jak naciskam go to wyskakuje do pewnego momentu , potem zatrzymuje sie na chwile i nastepnie odbija dalej . Oprocz niego jeszcze czasami zacina mi sie Am ale wystarczy ,ze sztukne w pokrywe to odbija. Proszę o pomoc

Są am również napisane rożne litery i liczby. Jest Napisana litera "H" i "U" oraz w innym, miejscu liczba 22 . Natomiast na pokrywie ręcznie napisane jest 22/106 . Wie ktoś co w tym chodzi ?

edit..
pogorszyło się teraz d nie wyskakuje normalnie tylko tak do polowy , a zeby go dalej wywabic trzeba gwałtownie miechem szarpnac .
 
 
     
tygrys03 

Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 20
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012   

Witam. Spróbuj zdjąć boczną pokrywę akordeonu i sprawdź druciki basowe bo może są wygięte i jeden wadzi o drugi. Może być też, że coś się dostało do klapki i ją po prostu hamuje.
 
     
6frans6 

Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 10
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012   

Zajrzałem i nie wydaje mi się , by jakis drucik zawadzał o inny. A czy mogę przedmuchać go sprężarka nie będzie to za duże ciśnienie ? i czy nie uszkodzi głosów ?
 
 
     
tygrys03 

Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 20
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012   

Głosów nie uszkodzi, ale uważaj na zaworki gdyż pod dużym ciśnieniem mogą zostać wykrzywione.
 
     
cinszcz 

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 745
Wysłany: Sob 18 Lut, 2012   

Ha, ha, ciekawe jakie tam masz zaworki? :mrgreen:
Poza tym jeśli nie znalazłes przyczyny zacinania sie guzików, to znaczy nie masz smykałki do takiej roboty, lepiej nic tam juz nie poprawiaj, ale oddaj acc do "zegarmistrza"
 
     
dzidek65 
HELP USER
organista



Pomógł: 86 razy
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 1336
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Tam są klapy,nie ma zaworków. Nic sie nie pokrzywi. Nieraz drewno,w które wchodzą guziki blokuje je. Sprawdz moim sposobem,nie polecanym przez stroicieli. Spryskaj solidnie caly mechanizm basowy,łacznie z deska z otworami WD-40. Na pewno pomoże.Nic sie od tego nie spaczy,nie oklei póżniej brudem.nie zaszkodzi głosom. Preparat jes na bazie nafty. Zrobi swoje i odparuje.
_________________
Akordeony są fajne.
 
     
cinszcz 

Pomógł: 31 razy
Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 745
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

dzidek65 napisał/a:
łacznie z deska z otworami WD-40. Na pewno pomoże

Widzę że zaufałes temu srodkowi aż do bulu. Ciekawe czy w aucie zamiast np wymienić łozysko, ładujesz garść smaru i uwazasz ze naprawiłeś. WD 40 to przede wszystkim smar rozpuszczony substacją ropopochodną aby jako rzadszy wnikał w trudnodostepne zakamarki. Po odparowaniu staje sie gęsty i lepki, zatem wyobraż sobie jak przyciaga kurz, stając się coraz twardszym. Musiałbyś smarowac nim raz w miesiacu.
Często przyczyną niedomagań mechaniki basowej jest przetarcie sie metalowej poprzeczki umieszczonej w drewnianej prowadnicy. Wtedy popychacz lata jak stara k....a hacząc nierzadko o popychacz sąsiedni, czasem sie zakleszczy. Nie leczone moze spowodowac wygięcie się drutu łączącego popychacz z guzikiem, lub wygiecie sie zabieraka (krótkiego drutu przylutowanego poprzecznie do popychacza) albo nawet jego urwanie co przysporzy nie lada kłopotu stroicielowi. No a przy tym koszt naprawy może przekroczyć wartosć acc. Przeraszam za nazewnictwo, ale jestem tylko technikiem mechanikiem.
 
     
jinx 

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 460
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Mialem identyczne objawy w swoim Gigantilli.
Wszystkie problemy zniknely po rozebraniu na czesci pierwsze, skrupulatnym detalicznym wyczyszczeniu i zlozeniu z powrotem.

Mechanizm zaczal chodzic tak lekko, ze trudno uwierzyc...

Jest tez prawdopodobne, ze cos sie zuzylo albo wygielo, tak jak piszą powyzej.

Co do olejarskich porad dzidka to obrzydzenie i zgroza (pomimo, ze nie jestem stroicielem).
 
     
dzidek65 
HELP USER
organista



Pomógł: 86 razy
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 1336
Wysłany: Nie 19 Lut, 2012   

Piszecie tak,bo nie próbowaliście. Chcecie,to rozbierajcie,jak pózniej to poskładacie.Jak wam sie zakleszczy po preparacie to dacie do stroiciela,bo i tak byście u niego naprawiali. Ja w moim Hohnerze tango spryskałem ze 3 lata temu i jakoś działa pieknie ,nic sie nie pokleiło. Zyczę wytwałosci w składaniu mechaniamu basowego... .
_________________
Akordeony są fajne.
 
     
6frans6 

Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 10
Wysłany: Śro 22 Lut, 2012   

Też tak myślałem , lecz bałem się ,ze mogę coś zepsuć . Dzięki za radę .
 
 
     
dzidek65 
HELP USER
organista



Pomógł: 86 razy
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 1336
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012   

Jinx,kto smaruje ,to jedzie. Wypróbuj mój preparat na jakimś zakleszczonym rzęchu i zobaczysz,czy to obrzydzenie i zgroza ... .Tylko głupio będzie ci przyznać mi rację!
_________________
Akordeony są fajne.
 
     
jinx 

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 460
Wysłany: Czw 23 Lut, 2012   

Dzidku, ja tez smaruje mechanizm basowy. Uzywam bardzo rzadkiego oleju do maszyn precyzyjnych. Smaruje wylacznie nieszczesliwie zaprojektowane miejsca maszyny basowej,
czyli takie gdzie trze o siebie ten sam rodzaj metalu (np. aluminium o aluminium)
co jak wiadomo sprzyja "zacieraniu".
Smaruję bardzo oszczednie malym pedzelkiem wylacznie miejsca kontaktu/scierania.
Po latach gry w dosc czystych (domowych) warunkach zbieraja sie tam (przyczepiaja do tego oleju) dlugie wasy kurzu, ktore mozna dosc latwo usunac pedzlem o dlugim włosiu (np takim do golenia).
Ale przede wszystkim podkresle, ze smaruję dopiero po rozebraniu i gruntownym wyczyszczeniu.

Fabryka Weltmeister tez smaruje niektore czesci maszyny basowej, np. te dzwignie
laczace basy z akordami (plaskowniki wykonane z czernionej stali). Prawdopodobnie
zeby opoznic ich rdzewienie. (Zapewne jest to smar zaaplikowany w celu przechowywania
tych czesci juz przed ich montazem.)

Porady w stylu "psiknij pan sklejkę preparatem WD-40" to barbarzynskie metody.
"Niska kultura montazowa", jak by powiedzial moj brygadzista.
Dobre sa dla osob, ktore chca miec syf i smrod we wlasnym akordeonie, ale nie dla mnie.
Odsylam do postu cinszcza.
Pozdrawiam, j.
 
     
dzidek65 
HELP USER
organista



Pomógł: 86 razy
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 1336
Wysłany: Pią 24 Lut, 2012   

Te dżwignie w Weltach to nie smar,ale pewnie tzw.oksyda.Podobnie robiono w karabinach,by nie rdzewiały.WD ma w składzie olej mineralny,który zostawia warstwę ochronną na bardzo długi czas.Piszesz,że smarujesz po rozebraniu-WD wyczyści i nasmaruje oszczędzajac twoją pracę.Ten rzadki olej do maszyn precyzyjnych,tez mam. Pewnie chodzi ci o tzw. biała oliwę. ona jest do maszyn do szycia.Zrób sobie próbe: weż jakiś zapieczony mechanizm,polej swoja oliwą i rozłóz na części. potem wypróbuj WD.Gdyby mechanik chciał odkręcić zapieczoną śrubę i nawet polał ja olejem,to ją urwie. A po WD-odkręci,bo ten olej wnika w rdzę.
_________________
Akordeony są fajne.
 
     
jinx 

Pomógł: 21 razy
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 460
Wysłany: Pią 24 Lut, 2012   

Cytat:

Te dżwignie w Weltach to nie smar,ale pewnie tzw.oksyda.

Dzidek, co ma oksyda do smaru? Pisalem, powyzej, ze stalowe, oksydowane elementy
maszyny basowej fabrycznie pokryte sa warstwa tluszczu.
Cienka warstwa oksydy kiepsko chroni przed rdzewieniem i zapewne te elementy
dodatkowo przechowywano w oleju.
Cytat:

Gdyby mechanik chciał odkręcić zapieczoną śrubę i nawet polał ja olejem,to ją urwie. A po WD-odkręci,bo ten olej wnika w rdzę.

Wlasnie nie tak bardzo olej jak rozpuszczalnik oleju, a olej przy okazji.
Gdy odkrecam oporna srube to okraszam ja naftą.
(Chociaz trafiaja sie i takie, ktorym ani nafta ani WD nie pomoze...)

Specyalisci nie radza w ogole smarowac maszyny basowej.
W "tarciowych" miejscach ponoc nalezy "smarowac" grafitem lub talkiem.
 
     
dzidek65 
HELP USER
organista



Pomógł: 86 razy
Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 1336
Wysłany: Pią 24 Lut, 2012   

Talku używają cięzrowcy i matki niemowlat do pupy,nie do akordeonu.Talk pójdzie na głosy. WD jest na bazie nafty i wnika w mechanizm a smar smaruje.Oksydę robi sie tak,że metal rozgrzewa sie i hartuje w oleju.Oksyda nie dopuszcza do powstania rdzy a metal jest utwardzony. Ale dajmy już spokój.kazdy ma własne metody.
_________________
Akordeony są fajne.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
WITAMY WSZYSTKICH AKORDEONISTÓW I MIŁOŚNIKÓW AKORDEONU

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11