Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Odklejone głosy
Autor Wiadomość
miki10 

Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 5
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2009   Odklejone głosy

Witam wszystkich serdecznie . Właśnie zaczynam swoją przygodę z akordeonem i wpadł mi ostatnio w ręce nieco zdezelowany egzemplarz (chyba ) Victorii II (nie mam pewności bo brak obudowy galeryjki ale podobno istnieje i mam ją niedługo dostać) Ogólnie stan ma kiepski ale do reanimacji . Do wymiany wszystkie uszczelki na klapach po stonie melodycznej . Strona basowa chyba ok bo gra wszystko . No i tu się zaczynają schody , bo po otwarciu okazało się że kilka głosów ze strony melodycznej się odkleiło i leży spokojnie w miechu . I tu moje pytanie do bardziej doświadczonych (jeśli się nie mylę to chyba Telemah naprawiał właśnie taki akordeon ) czy istnieje jakiś domowy sposób na ustalenie gdzie który powinien być . Wiem że różnią się wielkością ale to mi da niewiele bo wypadły z dwóch głośnic i to nieco komplikuje sprawę . Może ktoś dysponuje rozrysem który głos odpowiada za jaki dźwięk lub poradzi mi jak to samemu rozgryźć . Pozdrawiam . miki10
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Wto 22 Wrz, 2009   

Tak to Victoria 2 identyczna jak moja - swoją drogą okropny akordeon pod niemal kazdym względem

Na to jest prosty sposób :cool: a że nie ma galeryjki to jeszcze upraszcza sprawę.

Musisz mieć stroik chromatyczny albo program komputerowy działający jako stroik + dowolny mikrofon lub ew musisz mieć doskonały słuch lub inny nastrojony instrument klawiszowy

przyciskaj klawisze po kolei i spoglądaj pod światło pod którą klapką jest dziura ew. sprawdź nadymając miech w których miejsach ucieka n powietrze - tam nie ma głosów .Następnie zanotuj jakich dźwięków brakuje później przyłóż do wyjętej z akordeonu głośnicy w miejsce odpowiadające wielkością przyciśnij ramkę głosu palcem i dmuchnij w kanał w głośnicy korzystając z wzorca w postaci innego instrumentu lub stroika będziesz wiedział jaki to konkretnie dźwięk wtedy dojdziesz gdzie on był gdybyś miał problemy zapoznaj się z budową akordeonu szczególnie z oznaczeniami regestrów to będziesz w razie czego wiedział gdzie wpakować odp. dźwięki. Ps. W tym akordeonie nie ma zachowanej zasady że 1 głośnica to jeden chór ! Jedynie w jednym szeregu są uporządkowane dźwięki zaś po drugiej stronie głośnicy jest fragment innego chóru.
Jedna z głośnic zaś zawiera niemal same półtony. Jeśli jesteś bystrym facetem i weźmiesz to co napisałem do serca to dopasujesz to bez problemu.

Ps.W razie co mogę dać dalsze wskazówki. Swoją drogą nie wiem czy się opłaca to naprawiać , dojdą zaworki do wymiany usztywniacze zaworków impregnacja + uszczelnianie miecha uszczelki na miechu .Radzę też uszczelnić wszystkie krawędzie styczne gumowatym klejem typu butapren lub montażowym róznież wszelkie rozeschnięcia
powinno się czymś zalać. Śruby galeryjki bywają luźne je też można posmarować butaprenem przed wkręceniem gdyż tulejki mocujące galeryjkę przechodzą na wylot akordeonu ! Żeby ten akordeon był w miarę szczelny trzeba uszczelnić co się da.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w naprawie.

Ps2.Zmień wosk - ten na 90% już się na nic nie nadaje , pewnie będziesz się musiał nauczyć stroić :cool:
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
miki10 

Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 5
Wysłany: Śro 23 Wrz, 2009   

Wielkie dzięki Telemah za pomoc . Sprawa będzie jeszcze prostsza bo w międzyczasie wymontowałem wszystkie głośnice i klawiaturę dobierając się przy okazji do regestrów co razem z Twoją odpowiedzią bardzo mi rozjaśniło całą sytuację . Co do opłacalności naprawy to się zobaczy , bo większość materiałów mam a po prostu jestem ciekaw czy to jeszcze zagra. I tu jeszcze jedno pytanie za które pewnie mi się oberwie , ale tak jak piszesz to wosk do wymiany (faktycznie popękany i wypada po kawałku) . Otóż chodzi mi o to czy użycie zamiast wosku np silikonu byłoby bardzo wielkim barbarzyństwem i miałoby jakiś znaczący wpływ na efekt końcowy (jak wiadomo nie jest to sprzęt z górnej półki)
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Śro 23 Wrz, 2009   

Silikon odpada ma złe właściwości fizykochemiczne jest zbyt sprężysty-galaretowaty instrument nie będzie brzmiał , kiedyś robiłem eksperymenty i znalazłem tylko jeden środek syntetyczny się jako tako nadawał i pozwalał w razie czego bezproblemowo wymienić uszczelniacz ale był to akrylanowy kit używany w pracach konserwatorskich w pracowniach jest jedno ale kosztuje sporo i schnie kilka dni :grin: tak więc najlepszy i do tego tani jest zwykły wosk pszczeli .Pocieszę Cię nie musisz robić mieszanki z kalafonią przy tej jakości głosów możesz zalewać czystym woskiem i różnicy nie będzie a trzymać będzie ok.W pierwszej strojonej przeze mnie radzieckim akordeonie zalałem głosy samym woskiem pszczelim i wszystko jest ok . Oczywiście jeśli chcesz dam Ci przepis na dobrą zalewę taką jak się przeważnie stosuje, jednak b. często zalewa się samym woskiem głosy w niektórych sprzętach i to się również sprawdza.Do zalania głośnic potrzebujesz kawałek wosku ok 100g spokojnie wystarczy na całą cyję i jeszcze zostanie kup sobie najtańszą malutką (max 60W)lutownicę kolbową nawet taką chińską za 8-9zł odkrawaj nożykiem podłużne paździory z wosku nagrzej lutownicę tak żeby topiła wosk z minimalnym skwierczeniem ale żeby nie dymiło następnie wyłącz ją z sieci kładź głos na głośnicę i lutuj za pomocą kawałeczków wosku jak byś lutował normalnie coś cyna :grin: można zalewać z rondelka łyżeczką ale moim zdaniem mój patent jest wygodniejszy.

W razie czego zadawaj dalsze pytania a chętnie odpowiem.

Ps.Niech Ci nie przyjdzie do głowy po raz kolejny topić tego samego starego wosku co był on zawiera w sobie i na sobie mnóstwo kurzu i syfu i podczas topienia smród jest masakryczny :cool:
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
miki10 

Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 5
Wysłany: Śro 23 Wrz, 2009   

OK wielkie dzięki . Postaram się w ciągu kilku następnych dni za to zabrać bo chwilowo troche brak mi czasu (mały remont w domu) Odezwę się jak będą jakieś postępy
 
     
Ignacy 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 51
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009   

Spotkałem się z akordeonem producji radzieckiej przywiezionym z Niemiec ,instrument z lat 90 . Wszystkie głosy zalane jakimś przezroczystym silikonem,głośnice drewniane,nie dało się oderwać ani jeddnego głosu nie uszkadzając głośnicy.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Śro 30 Wrz, 2009   

Ignacy napisał/a:
Spotkałem się z akordeonem producji radzieckiej przywiezionym z Niemiec ,instrument z lat 90 . Wszystkie głosy zalane jakimś przezroczystym silikonem,głośnice drewniane,nie dało się oderwać ani jeddnego głosu nie uszkadzając głośnicy.


Heh myślisz że tak to było "seryjnie" robione :?: w plastykowych głośnicach prędzej by się jakaś masa syntetyczna sprawdziła :lol:
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
miki10 

Dołączył: 20 Wrz 2009
Posty: 5
Wysłany: Pią 16 Paź, 2009   

No i wreszcie się udało zabrać za mój sprzęt . Uszczelniłem klapy głosowe wyczyściłem klawiaturę i woskuję od nowa wszystkie głosy (zalewa według przepisu Telemaha znalezionego tu na forum ) . No i tu pojawia się kolejny problem . Kilkanaście głosów nie chce wydać z siebie dźwięku i nie za bardzo wiem czy da się to jakoś ruszyć . Kilka z nich ruszyło i działa po tym jak delikatnie je poprzeginałem . Czy można to jakoś jednak uratować czy raczej nic z tego nie będzie .
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pią 16 Paź, 2009   

Można je ruszyć te głosy są poprzyklejane ze starości lub "poprzepychane" jeśli instrument nie był szanowany . Poodginaj ale OSTROŻNIE blaszki tak żeby miały odp. szczelinę na jej drgającym końcu szczelina powinna mieć 0,3-0,5mm możesz posłużyć się szczelinomierzem.
Czasem języczek ociera lub blokuje się w szczelinie w aluminiowej płytce stroika wtedy przy odgiętej lekko blaszcze drobniutkim papierem ściernym (np. 300)naklejonym na drewnianą szpatułkę leciutko wygładź brzegi blaszki stroikowej - zwykle wystarczy tysięczny ułamek milimetra żeby było ok. Uważaj przy odginaniu blaszek stroikowych są giętkie ale do pewnej granicy oprócz tego są również kruche nie wolno odginać przy jakiejkolwiek czynności końców blaszek więcej jak 1-1,5mm w starych instrumentach przechowywanych w nieciekawych warunkach są one szczególnie kruche i delikatne .

Pozdrawiam :smile:
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
Ignacy 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 51
Wysłany: Sob 17 Paź, 2009   

Stare instrumenty mają języczki cieńsze i delikatne. A co do ocierania o płytkę,często kontrolując pod światło szczelinka jest równa i nie powinno haczyć , a jednak dzwięk jest nie czysty.przyczyna jest w samym języczku.Języczek podczas wychyleń zarzuca na boki ,są to tycięczne ułamki milimetra.Najczęstszą przyczyną są ,,stoiciele"jeżeli języczek będzie skrobany wpoprzek po skosie to zawsze będzie to linia załamania po której będzie się wyginał.Tak samo dotyczy strojenia szlifierkami;wiele głosów jest tak osłabionych przez przeszlifowanie pokrótkim czasie pękają,wiele głosów jest zniszczonych przez nie wprawne szlifowanie szlifierkami,wielokrotne za nisko potem za wysoko głos jest tak doszlifowany że on się odzywa ale nie gra a gdzie intonacja o której jeszcze na forum nie rozmawialiśmy
INTONACJA--wyrównanie barwy dzwięku i natężenia dzwięku(głośności) w całej skali danego głosu.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Sob 17 Paź, 2009   

Może uda mu się doprowadzić do tego żeby ta cyja "jakoś" zagrała :cool: Co do strojenia multiszlifierką/silnikiem dentystycznym/jubilerskim to jeśli ktoś nie "przegnie" i dobierze odpowiednie narzędzie/końcówkę to nic złego się nie stanie. Co do blokowania się języczka stroikowego i brzęczenia to czasem nit jest obluzowany nieznacznie i przy drganiu pozwala języczkowi chodzić na boki.

Ps. A ciekaw jestem czy kolega będzie stroił ten akordeon ??
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
cyista 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 275
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Nie 18 Paź, 2009   

Ignacy, opisz jak powinno wykonywać się poprawnie rysownie/szlifowanie stroika - chodzi o punkt czy linię zarysowywania języczka w celu podwyższenia oraz obniżania wysokości dźwięku ?
Jeśli to nie tajemnica to napisz jak wyrównać barwę oraz głośność wszystkich stroików ?
Pozdrawiam.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Nie 18 Paź, 2009   

Cyista - trzeba przedtem pluć przez lewe ramię zakopać księżycowy kamień pod płaczącą wierzbą :cool: :wink: Wiem że niektórzy serwisanci nie chcą się dzielić szczegółami, ale
może może coś nasz fachowiec ujawni...


Jeśli moja rada coś dla Ciebie znaczy to:


Prawa fizyki się kłaniają i charakterystyka materiału z którego jest języczek we współczesnych instrumentach jet to wysokiej jakości stal sprężynowa .

żeby podnieść wysokość dźwięku musisz odjąć metalu z końca języczka żeby obniżyć musisz odjąć metalu z okolicy nitu którym jest przytwierdzony do ramki.Czym bardziej bliżej drgającej końcówki będziesz skrobał/piłował tym w większym stopniu podwyższy się dźwięk jeśli potrzebujesz dokładniejszej reakcji o tzw. ułamek centa to piłujesz/skrobiesz również na końcu ale już te kilka milimetrów dalej od samej końcówki to samo tyczy się drugiego przynitowanego końca na samym środku długości języczka znajduje się taki trochę "martwy" punkt którego zwykle nie rusza się bo zmiana przy ujmowaniu stamtąd metalu jest niewielka
a jednocześnie jest to drugi po tym w sąsiedztwie nitu fragment bardziej narażony na pęknięcia. Nie wolno rysować/szlifować języczka w poprzek po rysy osłabiają metal i prowokują pęknięcia trzeba to robić wzdłuż języczka. Nie zaleca się rysowania/szlifowania w ten sposób że rysy zajmują całą szerokość języczka powinno się zostawić choć ułamek
milimetra odstępu od brzegu blaszki języczka.Rysować można różnymi narzędziami jeśli ma się już wprawę to miniaturowa szlifereczka (ja mam maleńkiego proxona na 12v)
+ mały frezik oklejony pyłem diamentowym to doskonałe i naprawdę precyzyjne narzędzie.

Do odp ustawienia tzw. temperatury oraz ogólnej intonacji instrumentu trzeba mieć albo doskonały słuch choćby tzw "interwałowy" wtedy potrzebny jest precyzyjny tuner chromatyczny żeby czasem sprawdzić przy strojeniu - bo człowiek doskonały nie jest i przydaje się on również do korekty wysokości dźwięku pod który się stroi (ostatnio standartem staje się 441 lub 442hz zamiast 440) aczkolwiek gdy ma się słuch podchodzący pod absolutny to stroik może być przydatny bardzo rzadko ale mieć warto.
Co do temperatury i intonacji to są programy specjalistyczne do tych celów ale jak ma się
dobry słuch to samemu można się nauczyć oczywiście precyzyjne dostrajanie wykonujemy na kompletnym zmontowanym intrumencie.

Ps.Przyznaję że nie jestem wieloletnim fachowcem a strojeniu ale przez ostatnie 5 miesięcy nastroiłem już 11 instrumentów (w tym 2 własne) i jest ok. 3 osoby grają
na nastrojonych przeze mnie akordeonach na estradzie osoby te s długoletnimi graczami po studiach muzycznych i wszyscy 3 są zadowoleni i nikt nie zgłasza żadnych problemów
tak więc moje rady nie zaszkodzą nikomu kto ich użyje w odp. sposób.
_________________
Kiedy praży się Paryż gasną perły na wystawach, w płomieniach pękają kasztany hukiem stu tysięcy dział !
 
 
     
Ignacy 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 51
Wysłany: Nie 18 Paź, 2009   

Skończyły się chyba już czasy tajemic jest ogólny dostęp do wiedzy,do internetu,mineły czasy długich terminów u mistrzów,jeśli można podzielić się jakimś doświadczeniem,dorobkiem zawodowym to dobrze że jest komu.Nie obawiajcie się głupiej konkurencji a cenne uwagi i wymiana prowadzi tylko do lepszego zrozumienia tematu i jakości wykonywanych prac.Tylko trzeba trochę pokory bo nikt niewie wszystkiego, zwłaszcza jeśli chodzi o instrumenty Dodam tylko ,że wśród stroicieli fotepianów pomoc jest bardzo duża ,spotykamy się na zjazdach (ostatni był we wrześniu) absolwentów i związku stroicieli podstawą jest wymiana doświadczeń.Może komuś wyda się niewiarygodne, ale u nas w 120-tysięcznym Kaliszu jest nas korektorów-stroicieli chyba ze 150 i pracujemy,
 
     
cyista 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 16 Cze 2009
Posty: 275
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pon 19 Paź, 2009   

Dzięki za odpowiedź Telemah, byłem ciekawy czym stroicie akordeony.
Ja wykonuję strojenie grawerką od niedawna, przedtem rysowałem rysikiem widiowym.
Są opinie na temat wyższości jednego narzędzia nad drugim.
Ignacy czy Ty stroisz szlifiereczką czy też wykonujesz to rysikiem ?
Który sposób według Ciebie jest lepszy ?

Ingacy, nadal jest aktualne pytanie o wyrównywanie głośności poszczególnych stroików oraz o wyrównywnie ich barwy - jeśli to nie tajemnica.
Prawdę mówiąc możliwość wykonania regulacji barwy i dynamiki stroika nawet bardziej mnie zaciekawiła niż temat dostrajanie jego częstotliwości.
Jak wykonujesz zmiany barwy i natężenia (volumenu) poszczególnych stroików ?
Nie spotkałem się dotąd z możliwością wykonania tego typu regulacji - barwy i dynamiki.
Przeważnie stroi się akordeony, ewentualnie reguluje w miarę możliwości start stroika.
Napisz coś na temat możliwości regulacji parametrów dotyczących barwy i dynamiki.
Pozdrawiam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
WITAMY WSZYSTKICH AKORDEONISTÓW I MIŁOŚNIKÓW AKORDEONU

Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 10