Forum Akordeonistów Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lewa ręka - podstawy basowania
Autor Wiadomość
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009   

Mam nadzieję, że masz rację. Postaram się tak trenować z kciukiem w tej pozycji. Będzie ciężko, ponieważ te mięśnie naprawdę mnie bolą. Tak jakby mi ktoś przebijał miękką tkankę między kciukiem a palcem wskazującym grubą igłą.
Jestem dość odporny na ból - zobaczymy co będzie.
Dziś miałem przerwę, żeby nabrać świeżego spojrzenia. Jutro sprawdzę - w każdym razie trenuję po 3-6 godzin dziennie - mięśnie zaczynają boleć po 1 minucie.
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Nie 14 Cze, 2009   

To co mówię to jestem pewien w 100% odnośnie anatomii i fizjologii hehe ( wyprobowalem sam na sobie bo jestem akordeonistą oraz tez studiuje fizjoterapie) Nie probuj jednak na sile. Staraj sie rozluzniac dlon jak podchodzisz do tego typu cwiczen. Na początek pol godziny wystarczy. Nie dłużej. Można się poważnych kontuzji nabawic jak przetrenujesz dlon.

P.S
Jak dla początkującego ćwiczenie po 3 godziny dziennie jest błędem- tk naprawdę nie trenujesz wówczas umiejętności i mięśni dłoni tylko że tak powiem SIŁĘ WOLI. Mięsień bolący (czytaj ręka) nie będzie nigdy ćwiczona lecz katowana, czyli nie da efektow ćwiczenie. Jak boli zwyczajnie odpocznij.
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

Jeżeli nie gram 5 palcem, to trzymanie kciuka na obudowie nie sprawia większego problemu. Dopiero gdy w grę wchodzi 5 palec, to zaczyna się skurcz.

Ja gram 3, ale nie codziennie - zależy ile mam czasu w pracy. Jeżeli już gram, to staram się np. 10 min lewą i 10 prawą, potem przerwa i od początku.
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

nio i tak trzeba, powoli i spokojnie, bo najgorzej jak przeciązysz, im dłuzej bedziesz grał z tym 5 palcem tym Ci bedzie łatwiej, to samo z kciukiem.
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

Mówię Ci - olej ten kciuk - to taka bardziej "maniera" która do niczego się nie przydaje , każdy instrument ma parę idiotycznych "niby zasad" które do niczego nie służą , to tak samo jak z gitarą klasyczną powinno się przy grze tak ustawiać kciuk żeby nie wystawał za krawędź gryfu - nauczyciele szczególnie starszej daty strasznie za tym się ciskają- a nie ma to większego wpływu na grę - wręcz przeciwnie przy chwytaniu jakiegokolwiek chwytu z poprzeczką - czyli tzw. barre albo w ogóle jakiegokolwiek układu kilku nut gdzie musisz docisnąć wiele strun na raz kciuk się krzywi i częściowo obejmuje gryf co zwiększa siłę nacisku poprawiając zarówno brzmienie dociskanej struny jak i komfort gry- zresztą wielu gitarzystów jazzowych i bluesowych oraz kilku bardzo znanych klasycznych doszło już do tego że trzymanie kciuka dokładnie za gryfem to taka "niepisana" zasada która właściwie tylko utrudnia życie- tak samo z tym kciukiem na akordeonie !!! Widziałem wielu wymiataczy akordeonowych i różnie ten kciuk trzymają - większość go tam, nie opiera .Jak chcesz nadwerężąć rękę kosztem takiej durnoty - to nadwerężaj. Moim zdaniem w grze na instrumencie wszystkie chwyty dozwolone - widziałem kiedyś pod tunelem w gdańsku gościa
co grał na akordeonie - grał bardzo szybkie i trudne utwory , przy jednej polce jaką wykonywał niemal palców nie było mu widać tak zapierniczał - warto dodać że grał równo
i w ogóle grał naprawdę dobrze - a basował wskazującym i fakolcem czasem dodawał serdeczny - pewnie ci wszyscy puryści by go zabili za to - ale mi to rybka - ważne że grał po prostu zajebiście ! Dla mnie może sobie nawet nogami naciskać basy !! :mrgreen:
Co innego zmanierowana ręka na klawiaturze albo dziwaczna pozycja instrumentu - to faktycznie utrudnia grę - lecz kciuk... - dajmy mu spokój.......
Ostatnio zmieniony przez Telemah Wto 16 Cze, 2009, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

nie masz racji telemah, juz to omówiliśmy z adminem i kciuk jest wazny, nie NAAAAAJWAŻNIEJSZY, ale skoro on zaczyna i ma okazje pilnować tego to niech pilnuje.
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

Tak jak mówiłem, w początkowej fazie nauki gry (zależy też co się chce grać, jeżeli tylko jakąś prostą biesiadę itp to nie należy się NADMIERNIE TYM PRZEJMOWAĆ. Jeżeli gra utwory szybkie, gdzie skacze basami z as na E to kciuk sam się oderwie i to jest normalne. Jeśli chodzi o zwykłą prostą grę to ten kciuk wbrew pozorom pomoże. Wiem na swoim przykładzie. Miałem wypadek, połamałem dłoń i już nie zagram nigdy tak lewa ręką na barytonach jak kiedyś ( praktycznie w ogóle nie zagram gdyż ręka mi drętwieje przy dłuższej grze). Jednak widzę po sobie, że jak siadam do akordeonu i musze coś przy rodzinie czy komuś kogo prywatnie uczę pokazać to ten kciuk samoistnie wskakuje na taką pozycję. Natomiast jak gram już coś szybszego, ambitniejszego to naturalnie, że kciuk nie będzie siedział w miejscu.

Kciuk odgrywa rolę w ,,detalach" gry. Jest taki trick, polegający na zatrzymaniu dźwięku miechem- nie odrywając klawisza, czy też guzika. Jeżeli dobrze nie chwycisz korpusu obudowy basowej i nie przyklinujesz miecha nie zrobisz tego (ci co grają z pewnością wiedzą o jaką sztuczkę mi chodzi). A nie zrobisz tego ( przynajmniej na początku) jak będziesz trzymał lewa dłoń w sposób byle jaki.

P.S
To jest podobnie jakbyśmy zadali pytanie- czy miechowanie ma sens. Utrzymywanie sztywnej artykulacji na samym początku nauki gry owszem ma. W utworach Bacha, Scarlattiego itp. Jednak z czasem, każdy akordeonista szkolący się wyrobi w sobie swój własny system miechowania , który będzie oparty na schemacie, którego się uczył. Nie będzie zastanawiał się, czy rozciągać co dwa czy trzy takty. Samoistnie się to wyczuwa. Trzeba jedynie podstawowe zasady przyjąć i się nauczyć.
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

Admin napisał/a:


Kciuk odgrywa rolę w ,,detalach" gry. Jest taki trick, polegający na zatrzymaniu dźwięku miechem- nie odrywając klawisza, czy też guzika. Jeżeli dobrze nie chwycisz korpusu obudowy basowej i nie przyklinujesz miecha nie zrobisz tego (ci co grają z pewnością wiedzą o jaką sztuczkę mi chodzi). A nie zrobisz tego ( przynajmniej na początku) jak będziesz trzymał lewa dłoń w sposób byle jaki.


Tak samo w ognisku muzycznym mówił mi nauczyciel gitary - tyle że chodziło o wyczucie i odp. chwytanie gryfu gitary - dokładnie tylnej części chwytni - dziś wiem że to nie do końca jest takie konieczne .....myślę że każdy pewne aspekty grania może wykonywać po swojemu - grunt że gra poprawnie - ja do dziś nie używam w graniu na gitarze klasycznej piątego palca u prawej dłoni - wygodniej mi uderzyć dwie struny po kolei jednym palcem efekt jest taki sam ! Za to moja siostra która też potrafi grać nie umiała by tak szybko uderzyć strun po sobie używając tego samego palca więc używa wszystkich pięciu - suma sumarum nie słychać żadnych różnic między moim sposobem a prawidłową techniką !!
Wiem że to sprzeczne z "etykietą" i swoistym gitarowym "savoir vivre" ale ja tam purystą nie jestem

Ps.A najlepsze slide-y na strunach gitary wykonuję butelką po piwie - a powinienem używać do tego specjalistycznej rurki na palec ! Facet z nocnej zmiany bluesa używa szklanki albo szyjki flaszki po winie :mrgreen: to wszystko jest niezgodne z używanymi
gitarowymi technikami. Znam też gościa co gra na wiolonczeli w dość nietypowy sposób - w A.Muz przeklinano go za to - a teraz ów człowiek robi wcale dobrą karierą w muzyce
 
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Pon 15 Cze, 2009   

nio to samo z tremolandem itd, jak dobrze nie ustawisz reki to bedzie kicha, a nie :P :P nooo właśnie niektórym o te niuanse sie rozchodzi choć tak naprawde w zwykłym graniu nie jest to tak istotne, ale bywa pomocne :P
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
marcpro 

Pomógł: 5 razy
Dołączył: 31 Sie 2008
Posty: 136
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

Ja tam się zgadzam z Telemahem że ten kciuk to bardziej sztuka dla sztuki.

W moim przypadku jeżeli zmiany basów są niewielkie +/- 2 poziomy to daję radę grać z kciukiem na pudle i jest to nawet wygodne.
Jeżeli natomiast skok jest większy (np 5 poziomów) lub wymagane są szybkie zmiany basów to niestety ale już nie wyrabiam - kciuk mi przeszkadza.


P.S. A może jeszcze nie osiagnąłem takiego poziomu sprawności technicznej żeby grać wszystkie utwory z kciukiem na pudle.
_________________
Pozdrawiam,
Marcin
 
     
Telemah 
Klub Forumowicza
JA



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1448
Ostrzeżeń:
 1/3/5
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

marcpro napisał/a:

P.S. A może jeszcze nie osiagnąłem takiego poziomu sprawności technicznej żeby grać wszystkie utwory z kciukiem na pudle.


Tylko po co sobie rękę nadwerężąć ??

Pograjcie sobie na Polskim albo Radzieckim sprzęcie z kciukiem na obudowie to zobaczycie co to ból ręki :mrgreen:
 
 
     
Admin 
Honorowy Administrator



Pomógł: 3 razy
Dołączył: 22 Sie 2008
Posty: 915
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

Cytat:
P.S. A może jeszcze nie osiagnąłem takiego poziomu sprawności technicznej żeby grać wszystkie utwory z kciukiem na pudle.


I bardzo dobrze, że nie starasz się na siłę grac wszystkie utwory o wszystkich możliwie szerokich skokach z kciukiem na pudle. Tak jak pisałem powyżej.
 
     
drewpol 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 848
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

Najlepiej uczyć się z kciukiem na pudle. Jest to jeden z poprawnych nawyków, który jak uważam przydaje się. Jest to kwestia przyzwyczajenia ręki. Jak pisali koledzy wyżej artykulacja miechowo-palcowa jest bardzo trudna i bez kciuka praktycznie nie da się tego wykonać poprawnie. Przykładem może być np. "Zima"(I cz.)-Vivaldiego w opracowaniu na akordeon. Bez poprawnego ustawienia kciuka nie da się wykonać tego utworu. Wiem, że na początku samouki grają biesiadę po to by nauczyć się gry, poznać akordeon i zazwyczaj na tym poprzestają. A jak komuś spodoba się i będzie chciał zagrać coś ambitniejszego? Lepiej nauczyć się poprawnych nawyków. Później głowa zapamiętuje je i nie trzeba się zastanawiać, ręka ustawia się sama.
 
     
aras_ak 
Klub Forumowicza


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 3216
Wysłany: Wto 16 Cze, 2009   

ale nawet to estetyczniej wygląda, nawet jeśli gra sie samą biesiade to warto, zeby to wyglądało i brzmiało estetycznie :D
_________________
MuzykaPowinnaZapalaćPłomieńWSercuMężczyznyINapełniaćŁzamiOczyKobiety...
 
 
     
szamot83 

Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 46
Wysłany: Czw 18 Cze, 2009   

Po tych kilku dniach jest już dobrze. Ćwiczę na wolniejszych tempach i ręka powoli się przyzwyczaja. Gram codziennie najmniej 2 godziny z przerwami. Doszedłem już do ćwiczeń na obie ręce (ćwiartki na basach i półnuty na klawiaturze).
Okazało się, że u mnie w pracy pracuje jeden muzyk, który udziela lekcji (grał w sopocie w latach 70"), jeżeli dobrze pójdzie, to zapiszę się do niego.

Panowie nie mogę znaleźć głębokiej studzienki na akordeon. Na ww serwerze hostingowym jest tylko na pianino. Czy mógłby ktoś podesłać mi ten jeden utwór na maila? Szamot83 gmail.com
Z góry dziękuję.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
WITAMY WSZYSTKICH AKORDEONISTÓW I MIŁOŚNIKÓW AKORDEONU

Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 11